Rozgrzewająca zupa z ciecierzycą i boczkiem

Chorujemy… trochę. A jak chorujemy to musimy się porządnie rozgrzać. Jakiś czas temu kupiłam suszoną ciecierzycę, trochę inną, bo mniejszą. Koleżanka blogerka ostrzegała mnie, że coś jest z nią nie tak, i słusznie. Moczyłam całą noc, gotowałam 3 godziny i dalej łuska jest twarda, a wnętrze miękkie. No nic, mi to nie przeszkadza Zupa jest [czytaj więcej...]