Mój ogród na kuchennym parapecie :)

Mam małego fioła na punkcie ogrodnictwa :) Jak byłam jeszcze młoda i piękna miałam swój ogródek przy rodzinnym domu. Takie tam kilka grządek, ale ile mi to dawało radości :) Mój Brat chyba wiedział, że mi szybko przejdzie, ale ostatecznie udało się :) Mój kuzyn skopał mi ten kawałek ziemi, na której do tamtej chwili rosła od kilkunastu lat tylko i wyłącznie trawa, chwasty i dziki chrzan ;) Nie miałam wtedy doświadczenia, ani cierpliwości, więc wypieliłam „pi razy oko” i zasiałam: białą rzodkiew, rzodkiewkę, chyba marchewkę i truskawki :) Jakie to było cudowne uczucie, gdy w wakacje w kapciach, tuż po przebudzeniu mogłam zerwać miseczkę truskawek, zalać je śmietaną i posypać cukrem… mmm! :)

Teraz nie ma tak łatwo :) Robię, co mogę, aby dalej spełniać się w tym, dlatego w zeszłym roku posiałam cebulę siedmiolatkę, szczypiorek i cebulę. Jakoś nie bardzo to wyrosło i męczy się dalej, ale w tym roku dostałam od Teściowej cebulki cebulki ;) i cebulki czosnku, które zasadziłam i pięknie rosną :) Korzystam ze szczypiorku dodając go do sałatek, jajecznicy czy na kanapki. Kupiłam też bazylię w REAL`u i podlewam ją codziennie. Pięknie rośnie :) Dziś postanowiłam ją rozmnożyć, bo można ją ponoć łatwo ukorzenić. Wystarczy obciąć jedną z łodyżek i wsadzić do wody. Po kilku dniach puszcza korzonki i można ją zasadzić :) CUDO :)

ogród na parapecie

Wzięłam też ostatnio udział w webinarze na temat „Ogrodnik Miejski ” organizowane przez Cohabitat i Basię ze www.slonecznybalkon.pl. Dowiedziałam się wiele ciekawych rzeczy, np. o ukorzenianiu bazylii, drenażu, nawadniania roślin, warunków jakich potrzebują, gleby itd. Zapis z części pierwszej i drugiej możecie obejrzeć na YouTube (klik na interesującą część). Wiele cennych informacji znajdziecie na blogu Basi, np. jakie rośliny mogą rosnąć w swoim towarzystwie a jakie nie (klik) lub jakie rośliny sadzić na słonecznym balkonie (klik).

Szczerze zapraszam do polubienia Cohabitatu i Basi na Facebooku, mają naprawdę świetne pomysły :) Mnie zainspirowali do działania i dziś zasadziłam resztę czosnku, lawendę oraz hiacynta, choć nie wiem czy z niego coś wyjdzie ;)

ogród na parapecie

ogród na parapecie

jak posadzić awokado

ogród na parapecie

Choć moja uprawa nie robi wrażenia to chciałam się podzielić z Wami moją drugorzędną, względem gotowania, pasją, aczkolwiek obie są ze sobą powiązane, bo nie hoduję kwiatów, a warzywa, które mogę zjeść ;)

Czy Wy też hodujecie coś na swoich parapetach? :)

Edit: 21.04.2013

Pochwalę się jeszcze zasianą sałatę lodową w miniszklarence. Rośnie jak na drożdżach!

kiełki sałaty lodowej

kiełki sałaty lodowej

5c komentarze/y do Mój ogród na kuchennym parapecie :)

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>