Jajka prawie po benedyktyńsku

Oryginalny przepis to masakra kaloryczna, ale i niełatwa rzecz do zrobienia. Moja wersja jest prawie tak samo dobra, ale dużo mniej kaloryczna, mimo obecności boczku.

Składniki:

  • kajzerka
  • pół pomidora
  • 1-2 łyżki fety
  • 2 jajka
  • 2 plastry wędzonego boczku
  • kilka kropel cytryny
  • pół łyżeczki masła
  • sól, pieprz

 

Robimy:

Wstawiamy wodę na jajka oraz nagrzewamy patelnię (najlepiej teflonową) na boczek. Do wody dodajemy kilka kropel octu i gdy się zagotuje delikatnie wbijamy do niej po jednym jajku, tuż na wodą. Zakręcamy wodę łyżką, by zrobił się "wir", wtedy jajko nabierze odpowiedniego kształtu. Gdy pierwsze jajko się zetnie możemy dodać drugie. Woda powinna lekko mrugać, a nie mocno się gotować. Ugotowanie na twardo powinno zająć 4 minuty, dlatego ja zawsze wyjmuję po 3 minutach :-) Po wyjęciu z wody odsączamy na papierze kuchennym.

Na suchą patelnię kładziemy dwa blastry boczku i obracając je co chwilę rumienimy je na chrupko. Po zdjęciu z patelni odsączamy je na papierze kuchennym.

Kajzerkę kroimy na pół i opiekamy w tosterze. Smarujemy fetą. Pomidora kroimy w plastry.

Na bułkę kładziemy plaster boczku, 2 plastry pomidora (można jeszcze położyć sałatę), na to jajko. Posypujemy solą, pieprzem, skrapiamy sokiem z cytryny i kładziemy ćwierć łyżeczki masła na jajko. Można też dodać cebuli, najlepiej czerwonej. Smacznego!

 

jajka po benedyktyńsku, śniadanie

śniadanie, kanapki

jajka, śniadanie

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>